Zajęcia dodatkowe

KĄCIK LOGOPEDYCZNY

Powszechnie wiadomo, że lepiej jest zapobiegać niż leczyć. Reguła ta dotyczy także procesu rozwijania się mowy dziecka. Któż natomiast jeśli nie Rodzic jest w stanie najszybciej zaobserwować pierwsze oznaki jakichkolwiek trudności i zaburzeń. Wystarczy mieć podstawową wiedzę z zakresu nabywania zdolności komunikacyjno-językowych, aby uzyskać impuls do podjęcia próby zwrócenia się o pomoc do konkretnego specjalisty. W tym celu w Naszym Przedszkolu sporządzona została lista kluczowych logopedycznych wskazówek, w oparciu o które każdy z Państwa będzie mógł dokonać choćby pobieżnej oceny poziomu ogólnego rozwoju swojej pociechy.

LOGOPEDYCZNE WSKAZÓWKI DLA RODZICÓW

I. Już u najmłodszych dzieci warto zwracać szczególną uwagę na umiejętność ich reagowania na dźwięki otoczenia. To bowiem właśnie prawidłowo funkcjonujący słuch jest warunkiem właściwego rozwijania się mowy. Każde dziecko najpierw uczy się słuchać, aby w przyszłości mogło umieć mówić. Jeżeli zatem mają Państwo wątpliwości co do prawidłowo funkcjonującego narządu słuchu Waszego dziecka, warto udać się na konsultację specjalistyczną. Im bowiem wcześniej udzielona zostanie dziecku pomoc, tym większa szansa, że groźba trudności logopedycznych zostanie ograniczona do minimum!

II. Należy zwracać szczególną uwagę na sposób oddychania dziecka. Za prawidłowe uznaje się to oddychanie, które odbywa się tylko i wyłącznie przez nos! Oddychanie przez usta (np.: podczas snu) może świadczyć o problemach związanych z budową lub funkcjonowaniem narządów mowy, np.: powiększonym migdałku lub obniżonym napięciu mięśniowym. Tego rodzaju trudności mogą zaś stać się w przyszłości przyczyną różnego rodzaju wad wymowy, np.: sygmatyzmu międzyzębowego. Warto też obserwować, czy dziecko prawidłowo przełyka pokarm – czy język ułożony jest płasko (nieprawidłowo), czy też ulega pionizacji – unosi się (prawidłowo) i czy dziecko nie mówi na wdechu. Jeżeli któreś z tych problemów dotyczą Państwa dzieci, należy udać się do specjalisty.

III. Każdy z Rodziców powinien mieć świadomość, że mowa uwarunkowana jest społecznie. Oznacza to, że jednostka nabywa język na drodze relacji z innymi ludźmi (słucha i naśladuje innych). Pierwszą grupą społeczną, do której przynależy dziecko jest natomiast rodzina. To zatem głównie od Państwa zależy poziom rozwoju językowego Waszych pociech. W dużej mierze to właśnie Wasze działania wpływają na zasobność ich słownictwa (a tym samym na ich wiedzę
o świecie) oraz kształtujące się u nich nawyki artykulacyjne. Z tego też powodu warto stosować się do podanych poniżej zasad:

1. Należy bardzo dużo mówić do dziecka już od najwcześniejszych momentów jego funkcjonowania w świecie. O ile bowiem w pierwszym roku życia znaczna część dzieci jeszcze nie wymawia słów, o tyle sygnalizuje już swoje potrzeby w sposób niewerbalny. Maluszki nie są jeszcze w pełni gotowe do realizowania wypowiedzi językowych werbalnych. Czynny zasób ich słownictwa (czyli tych, które są w stanie wyartykułować) jest u nich niewielki. Warto natomiast dbać o to, aby słownik bierny (słowa, które dzieci znają
i niejako „mają w głowach”) był jak największy i by w przyszłości mogły je one uzewnętrznić w postaci wypowiedzi werbalnej. W tym celu należy „zanurzać” je w języku – nieustannie opisywać im świat i ciągle z nimi rozmawiać. Do powiększania zasobu słownictwa można wykorzystać każdą codzienną sytuację: spacer, zabawę, pieczenie ciasta itd.. Warto wówczas utrwalać w umyśle dziecka nazwy przedmiotów, czynności i ich cech poprzez wielokrotne ich powtarzanie. Nam często wydaje się to infantylne lub bezcelowe, ale dla najmłodszych to właśnie doświadczanie świata WSZYSTKIMI zmysłami jest najatrakcyjniejszą i najefektywniejszą drogą poznawania otaczającej ich rzeczywistości.  Z tego też względu powinno się czytać dziecku bajki, uczyć je piosenek, wyliczanek
i wierszyków oraz dbać o jego ogólny rozwój ruchowy (motorykę małą i dużą). Ma on bowiem bezpośredni wpływ na kształtowanie się zdolności komunikacyjnych. Można do tego wykorzystać zabawę, np.. w ciuciubabkę, głuchy telefon, ciepło-zimno, a także pływanie, jazdę na rowerze, lepienie i klejenie różnych przedmiotów. Tego rodzaju aktywności pomagają w rozbudzaniu dziecięcej wyobraźni i usprawniają procesy uwagi, pamięci oraz koncentracji.

2. Mówiąc do dzieci powinno się zwracać szczególną uwagę na poprawność wypowiedzi własnych. Chodzi tu zarówno o prawidłowość artykulacyjną (np..: brak spieszczeń w rodzaju: „Moja ziabećko cialujońcia” [Moja żabeczko czarująca] czy przesadnych zrobnień), jak i formalną (gramatyczno-prozodyczno-stylistyczną, np.: „Te dwa dziewczynki”, stosowanie odpowiedniego akcentu, rytmu i melodii mowy). Ponieważ dziecko nabywa mowę naśladując otoczenie, należy dostarczać mu właściwych wzorców realizacyjnych. Jeżeli więc sami posiadają Państwo jakieś złe przyzwyczajenia językowe lub wady wymowy, to dla dobra swych pociech powinni Państwo intensywnie pracować nad ich korygowaniem.

3. Podczas kierowania jakichkolwiek komunikatów do dziecka powinni Państwo dbać
o to, aby patrzyło ono na Państwa twarz. Nie tylko bowiem słuch spełnia kluczową rolę
w procesie rozwoju mowy. W nabywaniu języka bierze udział także odbiór bodźców wzrokowych. To właśnie na podstawie obserwacji ruchów narządów artykulacyjnych innych osób (warg, języka i żuchwy) dziecko odtwarza sposób realizowania poszczególnych głosek. Nikt przecież nie tłumaczy trzylatkowi, że podczas realizacji głoski /s/ czubek języka opiera się o wewnętrzną stronę dolnych siekaczy, a wargi są spłaszczone. Mimo to potrafi on jednak wyartykułować tę głoskę. W jaki sposób się to dzieje? Dziecko SŁUCHA i PATRZY w jaki sposób dźwięk ten realizuje otoczenie, niejako KODUJE tę wiedzę w głowie i gdy osiągnie odpowiedni poziom kompetencji realizacyjnej – WYPOWIADA GO. Naśladuje tym samym wzorzec MOWY i WYMOWY osób ze swego najbliższego otoczenia.

IV. Bardzo ważne jest także to, by w miarę możliwości matka karmiła swoje dziecko piersią.
W dobie mediatyzacji tego rodzaju twierdzenie wydaje się być już frazesem. Nie każdy z Nas zdaje sobie jednak sprawę z tego, jak ogromny wpływ na rozwój mowy dziecka ma naturalny sposób podawania mu pokarmu. Badania naukowe dowodzą, że warunkuje on prawidłowy rozwój mięśni żuchwy, mięśnia okrężnego ust oraz prawidłowy rozwój zgryzu, a to przecież właśnie zaburzenia
w obrębie funkcjonowania tych narządów stanowią najczęstszą przyczynę trudności realizacyjnych! Należy pamiętać, że za czynność jedzenia i mówienia odpowiedzialne są te same grupy mięśniowe! Jeżeli dziecko karmione będzie w sposób sztuczny, to może mieć poważne trudności
z pionizowaniem języka, sprawnością warg oraz napięciem policzków. Natura wyposażyła kobietę w mechanizm sprzyjający prawidłowemu kształtowaniu się zdolności artykulacyjnych przyszłych pokoleń. Jeżeli więc nie ma ku temu przeciwskazań, nie powinno się w żaden sposób zaburzać tego biologicznie usankcjonowanego rytmu rozwojowego. Podobny problem dotyczy także stosowania smoczka i akceptowania przedłużającego się okresu ssania go przez dziecko. Następstwem wyrabiania tak negatywnych nawyków mogą być wady zgryzu, a w konsekwencji – wady wymowy. Jeżeli jednak stosowanie smoczka wydaje się być niezbędne, należy skrócić okres używania go do minimum – dziecko powinno rozstać się z nim pod koniec pierwszego roku życia, czyli w momencie gdy już wygasa u niego silny odruch ssania.

V. Nawet nie będąc specjalistami, mogą Państwo zwracać uwagę na budowę i ruchomość narządów mowy swoich pociech. Chodzi o ocenę orientacyjną, czyli zwrócenie uwagi na problem, a nie pełną i precyzyjną diagnozę. Łatwe do zaobserwowania są np.:
– skrócone wędzidełko podjęzykowe (gdy czubek języka ma wcięcie w kształcie serduszka
i niemożliwe lub utrudnione jest jego spionizowanie – uniesienie do górnych zębów lub dziąseł),
– wady zgryzu,
– rozszczepy (podniebienia, warg) itd..
Jeżeli dostrzegają Państwo jakiekolwiek niepokojące objawy w tym zakresie, należy bezzwłocznie udać się do specjalisty.

VI. Mimo iż czasem bywa to trudne, na wszelkie pytania dziecka należy odpowiadać w sposób cierpliwy i wyczerpujący. Nie wolno mu też przerywać, a popełniane przez nie błędy winno się korygować dyskretnie – nie krytykować, nie poniżać i nie ośmieszać. Rozmowa musi się dziecku kojarzyć z dialogiem, z PRZYJEMNOŚCIĄ, a nie ciągłym strofowaniem i umiejętnością nie do opanowania. Stwarzanie negatywnej aury wokół mowy dziecka to prosta droga do zaprzestania mówienia w ogóle!

Pamiętajmy, że jako osoby z najbliższego otoczenia dziecka mamy największy wpływ na KSZTAŁTOWANIE jego zdolności językowo-komunikacyjnych oraz możliwość jak najwcześniejszego WYCHWYTYWANIA jakichkolwiek pojawiających się u niego trudności rozwojowych. Wystarczy odrobina wiedzy i życiowej intuicji.

 

KĄCIK PEDAGOGICZNY

Debiut w przedszkolu
Małe dziecko w domu jest otoczone troską i uwagą, a jego potrzeby zaspakaja rodzina. Kiedy znajdzie się w przedszkolu, obce jest wszystko: miejsce, jedzenie, nauczycielki – zamiast mamy i nieznane mu dzieci. Adaptacja dziecka w przedszkolu jest aspektem bardzo ważnym, od którego zależy dalsze funkcjonowanie dziecka, zaspakajanie jego potrzeb własnych oraz wolności do spełniania stawianych wymagań. Troska o prawidłową adaptację dziecka do nowej dla niego sytuacji jest więc ważnym zadaniem nie tylko dla nauczycieli, ale całego personelu przedszkola, a także rodziców i bliskich dziecka.

Dzieci na nową sytuację reagują w różny sposób:

  • płaczem– w ten sposób emocje znajdują ujście,
  • wycofaniem – emocje nie znajdują ujścia; maluch staje się apatyczny, smutny,
  • pozorną akceptacją – dziecko stosuje się do poleceń pani nauczycielki, jego zachowanie w przedszkolu nie budzi niepokoju, natomiast w domu staje się nie do wytrzymania,
  • zaburzenia funkcjonowania – objawem może być np. moczenie nocne, jąkanie.
  • Pierwsze dni w przedszkolu
    Oddając dziecko do przedszkola, musimy założyć i być przekonani, iż nikt nie będzie chciał go skrzywdzić, a dziecko będzie miało doskonałe możliwości dalszego rozwoju. Szybciej i w lepszych warunkach rozwinie ono bowiem: samodzielność, sprawność, umiejętności manualne i techniczne, poznawanie otoczenia, kształtowanie systemu wartości. Dzięki doświadczeniom zdobywanym w grupie, szybsza i skuteczniejsza będzie edukacja społeczna. Dobrze przygotuje się do następnego etapu życia jakim będzie szkoła. Zatem mając takie umotywowanie i przekonanie myślmy o dziecku i o tym jak mu pomóc w tych trudnych chwilach, a nie o sobie i swoich emocjach.
  • Prowadząc dziecko do przedszkola przez cały pierwszy okres należy podkreślać dumę z jego postawy oraz z tego, że jest mądre, odważne i że na pewno da sobie radę. Znalezienie odpowiednich argumentów wspierających pewność siebie u dziecka jest sprawą ogromnej wagi. Nasz maluch podobnie jak my wchodząc do nowego środowiska musi być dobrze zmotywowany zarówno co do pozytywów pobytu, jak i własnej wartości.
  • Pożegnanie powinno odbywać się z uśmiechem, bez łez i smutnych spojrzeń, bez zbędnego przedłużania samego momentu rozstania. Niedopuszczalne jest kłamanie dziecka, że mamusia tutaj w szatni poczeka na nie, albo zaraz po nie wróci. Pobyt rodzica w sali dziecka, tylko niepotrzebnie przedłuża jego niepokój związany z rozstaniem oraz utrudnia nawiązanie kontaktu z nauczycielką i innymi dziećmi. Najkorzystniej jest po przebraniu pozostawić dziecko pod opieką nauczycielki lub pomocy nauczyciela, która najlepiej zorganizuje mu wejście do grupy.
  • Rodzic pozostawiając dziecko musi być przekonany, że nie stanie mu się żadna krzywda i dlatego nie powinien wykazywać zdenerwowania ani niepokoju. W przeciwnym razie dziecko nie rozumiejąc dlaczego mama i tata są zdenerwowani podejrzewa, że coś jemu grozi, a wtedy żadne argumenty nie będą skuteczne. Spokojne, zdecydowane rozstanie sprawia, że nawet bardzo rozpaczające dziecko szybko uspokaja się, oswaja i nawiązuje kontakt z rówieśnikami. Jeżeli dziecko w pierwszych dniach płacze przy rozstaniu, ale potem chętnie się bawi z innymi dziećmi, bierze udział w zabawach, jest aktywne w grupie, zjada posiłki – możemy być pewni, że po krótkim czasie nie będzie miało żadnych problemów. Przerywanie rytmu chodzenia do przedszkola kilkoma dniami „wakacji” przedłuża tylko niepotrzebnie okres adaptacji.
  • Bywa to i dość często, że po pierwszych kilku dniach bardzo chętnego pozostawania w przedszkolu dziecko zaczyna płakać i protestować. Zaspokoiło bowiem ciekawość poznawania nowych zabawek i nie ma ochoty rezygnować z indywidualnego sposobu na zabawę oraz nie chce akceptować dzielenia się z innymi, ustępowania, podporządkowania zasadom grupowego życia. Jednak należy być konsekwentnym i nie okazywać wobec niego wahania. Powoli zaakceptuje nowy układ społeczny i pobyt w przedszkolu stanie się dla niego przyjemnością i co się często zdarza, z której nie będzie chciało zrezygnować nawet w weekend.
  • Pierwsze dni w przedszkolu wiążą się zwykle z zachwianiem poczucia bezpieczeństwa. Dziecko boi się nie tylko tego co go spotka, ale przede wszystkim tego, że rodzice nie wrócą. Dlatego dobrze jest przez pierwsze dni pobytu dziecka w przedszkolu zabierać swoją pociechę nieco wcześniej, tak aby przebywała w przedszkolu nie więcej niż 3-4 godziny. Jeśli to możliwe – przed obiadem (około godziny 11.45), a jeśli nie – to po obiedzie (około godziny 12.30). Natomiast już w następnych dniach stopniowo czas pobytu dziecka można wydłużać.
    Wskazówki dla rodziców:
  • Dajmy dziecku do przedszkola ukochaną maskotkę.
  • Powiedzmy dziecku, kiedy i kto po nie przyjdzie, zapewnijmy je o naszej miłości. Zaznaczmy, że dziecko nie zostaje tu do nocy, że na pewno mama i tata je odbierze.
  • Pożegnajmy się z dzieckiem szybko i bez łez.
  • Przyjdźmy po dziecko punktualnie i wręczmy mu mały prezent z okazji zostania przedszkolakiem.
  • Chwalmy dziecko za jego dzielność i umiejętność radzenia sobie w każdej sytuacji. Jeśli dziecko bardzo płakało, powiedzmy mu, że wszyscy ludzie denerwują się trochę i boją robiąc coś pierwszy raz, ale po kilku dniach czują się pewniej – tak będzie i z nim. Nasz maluch podobnie jak my wchodząc do nowego środowiska musi być dobrze zmotywowany zarówno co do pozytywów pobytu, jak i własnej wartości.

UMIEJĘTNOŚCI CENNE DLA MAŁEGO DEBIUTANTA

1. JEDZENIE
Im bardziej dziecko jest samodzielne przy stole, tym lepiej. Panie pomagają maluchom we wszystkich czynnościach, ale nie są w stanie jednocześnie nakarmić całej grupy.
2. UBIERANIE
Dobrze, by debiutujący przedszkolak, chociaż próbował założyć na siebie cokolwiek. Jeśli będzie umiał więcej, nie będzie stresował się swoją nieporadnością.
3. MYCIE
Przede wszystkim mycie rąk, a także ząbków. Na tym głównie skupia się przedszkolna higiena. Dziecko będzie miało swój własny ręcznik oznaczony specjalnym znaczkiem.
4. KORZYSTANIE Z TOALETY
To przedszkolna podstawa. Na początku mogą zdarzać się maluchowi „awarie”, gdy stres jest największy, jednak systematyczny trening czystości na pewno poprawi sytuację.
5. ZABAWA Z RÓWIEŚNIKAMI
Małe dzieci lubią towarzystwo innych maluchów, jednak nie potrafią się jeszcze z nimi bawić. Wykorzystajcie wakacyjne chwile na placu zabaw, na plaży, na wycieczce…, by maluch miał kontakt z rówieśnikami.
6. ZGŁASZANIE POTRZEB
Dziecko musi wiedzieć, że w przedszkolu opiekuje się nim Pani i to jej, tak jak mamie w domu, powinno mówić o swoich potrzebach i kłopotach.
7. SKUPIANIE UWAGI
Najmłodszy przedszkolak powinien skoncentrować się na jednej czynności: słuchanie, rysowanie, zabawa – przez około 5-10 minut. Postarajcie się, Drodzy Rodzice ćwiczyć tę umiejętność ze swoją pociechą.
A teraz wypada już tylko życzyć:
MIŁEGO STARTU W PRZEDSZKOLNE ŻYCIE!
Opracowała:
mgr Urszula Grzechuła